Mój blog o książkach dla dzieci

Mój blog o książkach dla dzieci
Mój blog o książkach dla dzieci - polecam

sobota, 2 lipca 2016

Zosia pisze z RV

Mieszkam sobie z moją rodziną w domku na kółkach . Jeździmy nim sobie po autostradzie . Nie  wierzycie ? A szkoda, ponieważ  jest to prawda . Bo kamper to taki domek na kółkach, no nie ? Życie w kamperze jest inne, niż życie w normalnym domu . Wszystko jest tu maksymalnie poupychane i pozamykane na zatrzaski . Jest tu też o wiele mniej miejsca , co najbardziej przeszkadza Jasiowi i jego eskapadom po kamperze . Na szczęście, podczas postoi możemy rozkładać slide-out . Są to takie „rozszerzenia” naszego kamperka . Co do spania , to wszystko mamy ustalone . Rodzice z Jaśkiem śpią w tylnej sypialni, Hanka z Ritą na dwóch rozkładanych kanapach , a ja i Klara nad kierowcą . A , co robimy w czasie drogi ? Hanka i Rita oglądają i rozwiązują zadania z gazetek, bawią się z Jaśkiem, czytają (Hanka )  lub śpią . My z Klarą czytamy, gramy w różne gry, słuchamy MP-3 lub zajmujemy się Janem . Z nim, to właśnie mamy najwięcej roboty . Oczywiście często siedzi sobie w foteliku patrząc na widoki, śpi  lub bawi się zabawkami . Jednak bywa też, że marudzi . Wtedy jest nie do wytrzymania . Mieszkanie w kamperze ma swoje plusy i minusy . Plusy : podczas drogi można spać, nie trzeba być zapiętym,wszystko masz pod ręką , bo przecież jeździsz domkiem . Minusy : problemy z parkowaniem (potrzebujemy duże miejsca parkingowe ) i wykręcaniem , oraz trochę wolniejsza jazda (ze względu na masę kampera ) . Do życia w kamperze trzeba się przyzwyczaić .       

Bodie - wymarłe miasto

01.07.2016

Bodie. Położone pośród gór, in the middle of nowhere, a jednak … odkryte w 1859 roku przez W.S. Bodey’ego, który znalazł tu złoto. W tamtym czasie było coraz mniej złota w okolicy Groveland, pilnie poszukiwano nowych złóż.
Osada wzięła swoją nazwę od odkrywcy, choć zmieniła nieco pisownię. W 1875 roku odkryto ogromne złoża złota i wybuchła prawdziwa „Bodie gorączka.” Przybywali tu bardzo różni ludzie. Wyobrażam ich sobie, uparcie przedzierających się przez Sierra Nevada – poszukiwacze przygód; awanturnicy; inżynierowie zatrudnieni do organizacji pracy kopalń; młodzi małżonkowie, jak James i Martha Cain, którzy postanowili się tam osiedlić, zainwestować i zbudować swoja przyszłość. James i Martha zaczynali od handlowania drewnem, potem James został bankierem (otworzył Bodie Bank) a w roku 1915, gdy już złoto dramatycznie się kurczyło, zdecydował się wykupić akcje kopalni złota Standard Company. Było tam oczywiście również mnóstwo złodziei i przestępców, rewolwerowców i prostytutek. Kronika kryminalna miasteczka jest opasła. 
Lata prosperity, to okres 1877-1881, gdy w Bodie działało 60 saloonów, do szkoły uczęszczało przeszło 600 uczniów, pracowało wiele kopalni złota. Złote lata jednak szybko się skończyły, wydobywano coraz mniej kruszcu, ludzie opuszczali Bodie. Ostatni mieszkańcy wyjechali w 1942 roku. Dziś po osadzie pozostało kilka domów, kościół, budynek szkoły, saloon, hotel, dwa sklepy. Bodie to dziś ghost town. Wszystko zostało pozostawione, tak jak to zrobili mieszkańcy opuszczając swoje domy. 
Bodie się starzeje. Globus na szkolnej półce stracił morza, oceany i kontynenty. Opuszczony but już nigdy nie spotka się ze stopą właściciela. Nikt nie zasiądzie w kościelnych ławkach. Krzesła, stoły i łóżka w opuszczonych domach butwieją.

Dziś propsperity, jutro pustka. Przypomina nam się wierz Wisławy Szymborskiej "Muzeum".







Mono Lake

01.07.2016

Mono Lake, podobno najstarsze jezioro Ameryki, zasolone bardziej niż Pacyfik, o unikalnym ekosystemie, niemal zniszczone przez człowieka. Czy mamy prawo niszczyć taki ekosystem w imię rozwoju obszarów rolniczych? Kalifornijskie rolnictwo potrzebowało i potrzebuje wody, dlatego w latach czterdziestych XX wieku wybudowano gigantyczną sieć akweduktów, które z Sierra Nevada dostarczają wodę do okolic Los Angeles . W ten sposób Mono Lake zostało odcięte od zasilającej je wody z górskich rzek. Po latach sporów sadowych, w roku 1994 podpisano ugodę, która gwarantuje Mono Lake dostęp do źródeł i powolne odradzanie się. Jezioro w znacznej mierze wyschło. Wędrujemy, podziwiamy wapienne tufy, które kiedyś były głęboko pod wodą, a teraz porasta je trawa. Dyskutujemy o ekologii, fair trade i niesprawiedliwościach świata.